… 1

Kilka nowych par na drugim blogu, żółte i czerwone. Matka nadinstalowała swoja ulubioną Operę i ma już z nią na pieńku! Zaawansowany edytor nie działa…
Matce to tam rybka, bo zawsze pisała w HTMLu, ale wstawianie zdjęć jest nieco – powiedzmy to szczerze – męczące, trzeba włazić w nielubianego IE, a Firefoxa Matka nie tknie mimo dobrych rad. Nie i już! Za analogowa jest. Zdaje się, że wszelkie nadinstalowywania mają którkie nogi – Hotmail tez co chwila pisze, że nie ma z nim połączenia, a w IE jest 😦

No nieważne. Dodało się, można patrzeć, choć nie jest to absolutnie żadne och i ach.
Och i ach się wymyśla!

Dodaj komentarz