Matkę wzięło znów na niepoważne, szklane, bukiecikowe kolczyki. Wrzuciła cztery pary w drugi blog (link w zakładkach) i mknie robić sześć kolejnych, choć na pewno dziś nie zdąży, bo to mnóstwo roboty. Niektórych kolorów listków więcej nie będzie, na przykład miodowooranżowych, bo Matka pomału kończy ze szkłem i więcej go kupować nie będzie. Tak więc kto pierwszy, ten lepszy!
I tu Matka jeszcze doda, bo kilka dni minęło, że dalej kręci te listkowce, bo idą jak woda. I dziś, czyli 29go w czwartek jeszcze wstawi z 5 par. Nawet jakies fioletowo-czarne się trafią i całkiem, całkiem bezbarwne.

Dodaj komentarz