Niania Maryśki po dwutygodniowej przerwie znów w szpitalu w wielkim mieście. Tym razem chyba już się nie wywinie. Wyniki fatalne, zanosi się na odrzut nerki.
Kiedy wróci – nie wiadomo.
Co z nią będzie – nie wiadomo.
Co Matka zrobi ze swoim obrazem, który dziś zaczęła i jest mocno terminowy – nie wiadomo.
Co z Matki coroczną, wakacyjną pracą na rusztowaniu – nie wiadomo.
Matka sobie strzeli w łeb – to wiadomo!