Klapa

Znów prywata wrzucona na moment, bo Matka wsadziła na drugi blog trzy zdjęcia. I nawet nie wie, czy dawać znać, bo jak daje, to potem robi całe noce jeden wzór dla połowy Polski:-). I zamawia nowe partie szkła w fioletach tracąc przy tym sumy mocno trzycyfrowe na pozostałe kolory, które ją zachwyciły.
-"Sorka uważa, bo to wciagające strasznie jest…" – powiedziała kiedyś Matce uczennica a Matka nie uwierzyła.
No to teraz wierzy.
I jedzie po chorego Potworka i rekolekcyjną Janeczkę, bo przyjedzie kurier z drugą partią szkła. A MiaUżon , który nic na razie nie wie, musi zanieść skrzynkę pocztową do spawania, bo listonosz usiłując wepchnąć kopertę z dwoma kilogramami paciorków do skrzynki urwał klapę. Matka tu doda, że przesyłka była bardzo mocno warta siebie i oczywiście polecona.
-"Tu mi sie troszeczkę rozdarła koperta…" – miauknął i zniknął, bo Matka przytomnie nadjechała z miasta.
_"Łup" – klapa grzmotnęła o płot a Matka odwróciła się, żeby zamordować pana. Na próżno.
Tak, czy owak jest nowy towar. Drżyjcie!

Dodaj komentarz