Matkę wywabił z łazienki płacz Maryśki. Janeczka też się poruszyła w swoim łóżku.
Matka weszła do Potworka, bo i tak zaraz by wstał, ale zorientowała się, że płacz był przez sen. Maryśka siadła na łóżku, nie wiedząc o co chodzi, próbowała ocierać oczy i zorientować się, co właściwie się stało.
Matka wzięła Maryśkę na ręce i zabrała do łazienki. Potworek przytulił się mocno i pochlipywał.
-„Coś się śniło dziecku niedobrego?” – zapytała Matka
-„Nie fjem!”– wyjęczał Potworek
Drzwi łazienki otworzyły się i weszła zaspana Janeczka.
-„Jakby ci się śniło to, co mi, to byś NIE płakała” – ziewnęła Janeczka i przeciągnęła się
-„A co ci się śniło?” – Matka bardzo się zainteresowała
-„PAPRYKARZ!” – rzuciła niedbale Janeczka