Niemożliwe?

Maryśka dziś rano wyjrzała z łóżeczka a Matka miała okazję z nią porozmawiać dłużej, bo niania nam zachorowała.

Potworek popatrzył sobie na świat, zwiesił nóżki przez szpary w szczebelkach i pomału dojrzewał do wstania. Puce oparł sobie na rękach i spoglądał.
Matka wczoraj Potworka podstrzygła i podziwiała właśnie swoje dzieło.

-„Wiesz co?” – powiedziała Matka -” ty to nie masz pojęcia, jak ja cię kocham!”

„Yhyyy” – łaskawie zgodził się Potworek

-„I masz takie ładne włoski!”

„Yhyyy” – Maryśka ponownie się zgodziła z Matką

-„I łapki masz też ładne”

„Yhyyyyyyy” – nie mógł się dobudzić Potworek

-„Ja to cię już kochałam,kiedy jeszcze cię nie było na świecie!”

Potworek natychmiast sie ożywił.

-„A to NIE jest moźliwe!” – oświadczył stanowczo


A założymy się?

Dodaj komentarz